Bastiat: Teoria a praktyka
My, zwolennicy wolnego handlu, jesteśmy oskarżani o bycie teoretykami, o to, że nie bierzemy wystarczająco pod uwagę praktyki. Słowa takie jak te mogą prowadzić kogoś do założenia, że ekonomiści żądając dla każdego wolności do dysponowania swoją własnością, wymyślają, jak zwolennicy Fouriera, nowy porządek społeczny, nierzeczywisty i dziwaczny – rodzaj falansteru bez precedensu w annałach rasy ludzkiej. Ale wydaje mi się, że jeśli jest cokolwiek wymyślonego lub przypadkowego, to nie wolny handel, lecz protekcjonizm; nie wolność do angażowania się w dobrowolna wymianę, lecz używanie ceł, aby sztucznie zdezorganizować naturalny porządek w procesie wyceny.
Bitner: Poradnik wyborczy "Newsweeka"
W tygodniu wyborczym praktycznie wszystkie tygodniki dają swoim czytelnikom delikatne wskazówki, jak głosować. Do tego celu wykorzystywani są różni eksperci, którzy wysuwają szereg postulatów w kwestiach związanych ze sferą publiczną. Następnie sprawdzane jest, które partie proponują przedstawione rozwiązania i układany jest ranking. Po zapoznaniu się z nim wyborca wie, na kogo "obiektywnie" warto oddać głos. My przyjrzymy się natomiast samej liście reform proponowanych przez najnowszy "Newsweek".
Instytut Misesa o wyborach
W związku z trwającą kampanią wyborczą od dłuższego czasu na naszej stronie ukazywały się teksty w ten czy inny sposób odnoszące się do poszczególnych programów wyborczych. Nigdy jednak dotąd Instytut Misesa – zgodnie ze swym statutowym postanowieniem – nie poparł bezpośrednio programu żadnej partii ani też nie ogłosił, kogo chętnie widziałby w Pałacu Prezydenckim. Choć szacunek dla Czytelników nie pozwala nam dać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o strategię wyborczą w tegorocznej kampanii, wciąż powtarzane dokoła znudzonym, zmęczonym i zawiedzionym głosem pytania „Co robić?” nakazują nam zareagować.
Bitner: Prywatny chodnik
„Czarna linia dzieli chodnik przed Domami Centrum przy Marszałkowskiej na część miejską i prywatną. Ochroniarze przepędzają z tej drugiej tych, którzy zatrzymują się na dłużej. Nie wolno tam rozdawać ulotek, sprzedawać gazet ani nawet rozstawiać aparatu fotograficznego”. Tak zaczyna się artykuł Macieja Zielińskiego ze strony tytułowej dodatku stołecznego do Gazety Wyborczej z dnia 5 sierpnia 2005. Tekst ten jest bezpardonowym atakiem na własność prywatną. Czas wziąć ją w obronę.
Bhandari: Regulacje prawne korumpują
Jayant Bhandari w swoim artykule pisze o ułudzie nadziei związanych państwowymi regulacjami płacy i o szkodliwości braku funkcjonowania systemu praw własności w Indiach. Autor opisuje przypadki korupcji i łamania wolności obywateli swojego kraju. Artykuł pochodzi z zasobów Mises Daily.
Fedako: Pasażerowie na gapę
Ostatnie wyczyny Lance’a Armstronga podczas tegorocznego Tour de France zapewniają rzetelne podłoże pod dyskusję porównującą idee ekonomiczne Szkoły Austriackiej i zwolenników Szkoły Wyboru Publicznego. W jaki sposób wyścig kolarski może być wykorzystany w dyskusji na temat teorii ekonomicznych? Czytelnik przekona się o tym czytając artykuł Jima Fedako o sporze między Szkołą Wyboru Publicznego (Public Choice) a Szkołą Austriacką.
Ludwig von Mises: Ekonomia a uniwersytety
Dlaczego ekonomia wykładana na większości światowych uniwersytetów tak bardzo różni się od podejścia austriackiego? Tekst Ludwiga von Misesa zamieszczamy jako odpowiedź na to często zadawane pytanie. Miał on tę przewagę nad nami, że widział proces przejścia do "nowej ekonomii". Dlatego, mimo iż tekst został napisany w latach czterdziestych, zachowuje niezwykłą aktualność, również w polskich realiach.
Anderson: Jak stworzyć niedobór?
Ludzie nie są zadowoleni z ostatniej fali wzrostu ceny paliw i, co nie jest niespodzianką, żądają odpowiedzi – i „rozwiązań” – od niewłaściwych osób: od klas politycznych. Jaskrawym przykładem są Hawaje, gdzie cena paliwa będzie wkrótce kontrolowana przez prawo, a nie przez rynek. Hawajczycy już w niedalekiej przyszłości odkryją, że „rozwiązania”, które wspierali, mają efekt odwrotny od rzekomo zamierzonego.
Lemieux: W obronie łapówek
Dlaczego przekupywanie urzędników państwowych powinno być nielegalne? Z pewnością najlepszą sytuacją byłaby taka, w której państwo jest tak silnie ograniczone w swoich kompetencjach, że nie ma wiele do zaoferowania jeśli chodzi o przywileje i gdzie w rezultacie nie praktykuje się przekupywania urzędników. Najgorszą sytuacją jest zaś taka, w której państwo jest wszechmocne i urzędnicy państwowi nie mogą być przekupieni, chyba, że za wysoką cenę (mając na myśli spodziewane kary) lub w pokrętny sposób. Pomiędzy najlepszą a najgorszą możliwością jest też namiastka najlepszej możliwości, gdy urzędnik państwowy może zostać przekupiony, aby oferujący łapówkę mógł kontynuować swoją pokojową działalność.
Murphy: O szansach prawa prywatnego
Niezależnie od tego, czy społeczeństwo jest w anarchii, czy też jest zdominowane przez aparat państwowy, jednostki ludzkie zawsze będą toczyć między sobą spory. Chociaż większość sporów rozstrzygają pomiędzy sobą sami zainteresowani, to niektóre niezgodności są na to zbyt poważne. W takich przypadkach strony sporu (w warunkach anarchii) mogą zwrócić się do sędziego, który jest po prostu osobą, która zgadza się wydać opinię w ich sporze. Tak Robert P. Murphy rozpoczyna swoje rozważania na temat efektywnego i sprawiedliwego stanowienia prawa w środowisku prywatnym.
Rothbard: Socjalizm Nixona
Ten ważny esej ukazał się w styczniu 1971, przed kontrolą cen i płac wprowadzoną przez Nixona i przed wieloma innymi interwencjami z czasu jego prezydentury. Rothbard przewidział przyszły stan gospodarki Nixona pod każdym względem. Esej ten jest ważny również z innej przyczyny: republikański socjalizm, jak słusznie dostrzega Autor, przynosi profity konserwatywnemu elektoratowi, korzysta z cichego wsparcia konserwatywnych organów opiniotwórczych, a jest przy tym nie mniej socjalistyczny niż ten ukuty przez Demokratów, a prawdopodobnie nawet i bardziej. Tekst pochodzi z codziennych artykułów Mises Daily.
Komentarz cotygodniowy: Analiza manifestu gospodarczego PiS
Czy warto czytać ten trzydziestopięciostronicowy dokument? Naprawdę trudno domyślić się, kim miałby być adresat dokumentu. Ciągła krytyka poprzedniej ekipy, momentami bardzo rozwlekle opisowy styl i liczne „atrakcyjne” graficzne schematy mogłyby sugerować, że zespół dr. Mecha zwraca się do szerszej rzeszy członków i sympatyków PiSu, jednak niezwykle zawiły język przesycony często nie wyjaśnianymi terminami sugeruje, że czytelnik powinien być (przynajmniej z zamiłowania) ekonomistą. Przyjrzyjmy się zatem propozycjom, które tu padają, okiem ekonomisty.
Rothbard: Dlaczego konserwatyści kochają wojnę i państwo?
Zbyt wielu libertarian mylnie wiąże przyszłość wolności z ponoć silniejszym i rzekomo pokrewnym ruchem konserwatywnym; łatwo dzięki temu zrozumieć, dlaczego wielu współczesnych libertarian charakteryzuje pesymizm w odniesieniu do przyszłości. Celem niniejszego artykułu jest pokazanie, że mimo tego, iż przyszłość wolności na świecie nie rysuje się w radosnych barwach, prawidłową postawą libertarian powinien być niegasnący długoterminowy optymizm.
Bastiat: Petycja producentów świec
"Od producentów świeczek, latarni, lichtarzy, lamp ulicznych, knotów i kapturów do gaszenia świec oraz od producentów łoju, oleju, rycyny, alkoholu i ogólnie wszystkiego, co się wiąże z oświetleniem. Do czcigodnych członków Izby Deputowanych. Panowie: Jesteście na dobrej drodze." Ten fragment "Petycji" Bastiata to jedynie przedsmak klasycznego popisu argumentacji reductio ad absurdum, pokazującej, jak gigantycznym oszustwem jest twierdzenie polityków, iż skutkiem zamknięcia przed handlem granic będzie ochrona krajowego rynku.
Murphy: Hayeka plan prywatyzacji pieniądza
Najsławniejszym ekonomistą Szkoły Austriackiej jest laureat nagrody Nobla z roku 1974, Friedrich Hayek. Ze względu na jego umiarkowane poglądy usprawiedliwiające w wielu przypadkach interwencje państwa, ortodoksyjni zwolennicy Rothbarda zwykli uważać Hayeka za „nie dość kryształowego” w wielu kwestiach. Jest jednak jeden obszar, gdzie Hayek jest z pewnością bardziej radykalny niż nawet Murray Rothbard. Są to instytucje monetarne. Tekst pochodzi z codziennych artykułów Mises Daily.
Hülsmann: W jaki sposób państwo niszczy rodzinę?
Laissez faire - doktryna mówiąca, że państwo nie powinno nikomu przeszkadzać w korzystaniu z praw własności - jest imperatywem kategorycznym. Każdy powinien móc postępować ze swoją własnością według uznania i powinno to dotyczyć wszystkich okoliczności i sytuacji życiowych. Każdy może zarządzać tylko swoją własnością, zaś rzeczami innych ludzi tylko wtedy, kiedy wyrazili na to zgodę. W polityce społecznej laissez faire jest również najlepszą receptą. Polityka rodzinna jest tu bardzo pouczającym przykładem.
Komentarz cotygodniowy: Bon oświatowy
Na swojej konwencji prezydenckiej Platforma Obywatelska odświeżyła pomysł wprowadzenia bonów oświatowych. Punkt ten był w programie AWS w 1997 roku, choć, jak się państwo pewnie domyślają, pomysł nie pochodzi od naszych polityków a za autora tej koncepcji uważa się profesora Miltona Friedmana. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że chodzi o przekazywanie rodzicom dotacji w formie bonu pieniężnego, którym „płacić” mogą jedynie czesne w szkole (najczęściej uznanej przedtem przez rząd). Czy jednak to rozwiązanie jest satysfakcjonujące, czy też może jesteśmy ciągle daleko od ideału?
Josef Šíma – austriak w Pradze
Wywiad z Josefem Šímą, organizatorem Praskiej Konferencji Ekonomii Politycznej (PCPE) i dyrektorem wydawniczym Liberální Institut przeprowadza Juliusz Jabłecki.
Hülsmann: Projekt liberalnej reformy walutowej
W mało jakiej dziedzinie są liberalne reformy tak potrzebne jak w zakresie produkcji pieniądza. Pieniądz państwowy – pieniądz papierowy – jest najgroźniejszym środkiem, dzięki któremu nowoczesne państwa zapewniają sobie panowanie i doprowadzają rządzone przez siebie kraje do ruiny. Dzięki drukarce banknotów państwo i jego siepacze uzyskują owe dodatkowe środki, których nie ważą się odebrać obywatelom otwarcie w formie podatków. A pod koniec każdego eksperymentu z pieniądzem papierowym czeka nieodzownie hiperinflacja i upadek przeregulowanej gospodarki. Jak można pozbyć się takiego systemu?
Bitner: Prorok codzienny
Z okazji zbliżających się wyborów zamierzam poświęcić kilka „komentarzy” analizie programów gospodarczych kandydatów. Doskonale zdaje sobie sprawę, że pozycja konstytucyjna prezydenta daje mu minimalny wpływ na sprawy gospodarcze. Są jednak to wybory przyciągające uwagę opinii publicznej, a przedstawiane idee są szeroko dyskutowane w mediach. Niektóre występujące tam postulaty są dość popularne w społeczeństwie, więc warto (chciałoby się powiedzieć raz na zawsze) je obalić.
