Powrót
Polityka pieniężna

Israel: Czy istnieje „optymalna” polityka pieniężna?

0
Karl-Friedrich Israel
Przeczytanie zajmie 5 min
Israel_Czy istnieje „optymalna” polityka pieniężna
Pobierz w wersji
PDF EPUB MOBI

Źródło: mises.org

Tłumaczenie: Mateusz Czyżniewski

Od czasu zaprezentowania ważnych osiągnięć przez neoklasycznych ekonomistów Finna E. Kydlanda i Edwarda C. Prescotta w latach 70. i 80. XX wieku współczesna makroekonomia rozpoczęła poszukiwania optymalnych zasad prowadzenia polityki pieniężnej. W istocie, Milton Friedman podkreślał wcześniej znaczenie tego, jak obowiązujące zasady prowadzenia polityki pieniężnej wpływają na działanie gospodarki. Zalecał stałą, ale umiarkowaną ekspansję podaży pieniądza w czasie, a także zniesienie bankowości z rezerwą cząstkową po to, aby poprawić kontrolę banku centralnego nad podażą pieniądza. Niemniej jednak żaden z tych środków nie został wdrożony przez dłuższy okres czasu.

Tworzenie zasad prowadzenia polityki pieniężnej

Wielu współczesnych makroekonomistów zdecydowało się odrzucić ideę utrzymywania stałego poziomu wzrostu gospodarczego na rzecz bardziej złożonych reguł, które uwzględniają informacje przekazywane sprzężeniem zwrotnym na bazie innych agregatów makroekonomicznych. Według ich rozumowania, dowolność w prowadzeniu polityki pieniężnej polegająca na nieoczekiwanych wzrostach tempa podaży pieniądza może prowadzić do krótkoterminowych korzyści. Niestety, mimo tych niewątpliwych korzyści, przyniosłyby one trwałą i wysoką inflację cen, albo kolejne dostosowania do niższej podaży pieniądza, która idzie w parze z rzeczywistymi stratami ekonomicznymi dotyczącymi produkcji i zatrudnienia. To właśnie ekonomiści nazywają tzw. współczynnikiem poświęcenia. Optymalna polityka pieniężna wymaga zatem powstrzymania się od czerpania niektórych potencjalnych korzyści w krótkim terminie dla dobra stabilności finansowej i gospodarczej w długim terminie.

Najsłynniejsze zasady polityki pieniężnej, które uznano za w jakiś sposób optymalne, zostały nazwane na cześć Johna B. Taylora. Zgodnie z zasadami zaproponowanymi przez Taylora bazowa stopa procentowa powinna być wyznaczana w odpowiedzi na zmiany rzeczywistej inflacji wyrażonej w wskaźniku wzrostu cen, naturalnej stopy procentowej, a także tzw. luki produkcyjnej. Istnieje jeden oczywisty problem praktyczny, a mianowicie to, że luki produkcyjne i naturalne stopy procentowe są nieobserwowalnymi wielkościami istniejącymi czysto teoretycznie. Muszą być one przybliżane lub zastępowane mniej lub bardziej arbitralnymi aproksymacjami o charakterze empirycznym. Nie jest zatem całkowicie jasne, w jaki sposób takie reguły mogą naprawdę chronić nas przed arbitralnymi decyzjami o charakterze politycznym.

darowizna.jpg

Jaki powinien być cel tych zasad?

Tak czy inaczej powstaje jeszcze jedno istotne pytanie. Co sprawia, że te zasady  są optymalne? Można zadać to pytanie z większą precyzją: jeśli są optymalne, to w stosunku do czego?

Pytanie to wskazuje na podstawowy problem występujący w naukach społecznych. Od czasów wpływowych prac Maxa Webera, większość naukowców społecznych stara się badać zjawiska społeczne w sposób wolny od wartościowania. Ideę tę poparł przyjaciel Webera, wybitny ekonomista austriacki, Ludwig von Mises. Większość współczesnych ekonomistów również przystaje na to fundamentalne założenie. Ale jak słusznie zauważył Murray Rothbard, niejednokrotnie dzisiejsi badacze przemycają skrycie pewne sądy normatywne, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie prowadzenia polityki publicznej. Oczywiście, gdy omawiana jest optymalizacja jakiejkolwiek polityki, nie można obejść się bez dokonania pewnej oceny wartości.

Murray Rothbard zgodził się w zasadzie, że ekonomia: „jak i inne nauki, jest wolną od wartościowania służebnicą etyki”. Jednak kiedy zastanawiamy się, czy jedna polityka jest lepsza, a inna gorsza — a zatem niepożądana — koniecznie musimy połączyć kwestie wartościowania z pozytywną analizą ekonomiczną. Ogólnie rzecz biorąc, gdy próbujemy przedstawić szerszy obraz rzeczywistości społecznej, sama ekonomia nie wystarcza. Należy uwzględnić kwestie socjologiczne, psychologiczne i etyczne.

Kiedy „optymalne” jest tak na prawdę arbitralne

Po pierwsze, traktując poważnie ideę subiektywizmu w wartościowaniu, można jedynie stwierdzić, że to, czy dana polityka pieniężna jest uważana za optymalną, musi w pewnym stopniu pozostać arbitralnym. Istnieje jednak niewątpliwie sposób na zmniejszenie poziomu arbitralności w dążeniu do wdrożenia optymalnej polityki pieniężnej. Jak już wspomniano powyżej, wszystko zależy od kryterium optymalności. Prawdopodobnie istnieją kryteria, które są nieco mniej arbitralne niż maksymalizacja fikcyjnej funkcji użyteczności, która to reprezentuje postulowane tzw. reprezentatywne gospodarstwa domowe, lub alternatywnie i bardziej pragmatycznie, cel osiągnięcia poziomu inflacji cenowej nieco poniżej 2%.

Jeśli wartości naprawdę są subiektywne, kryterium, które pozostawia swobodę wyrażania różnych wartościowań, wydaje się odpowiednie. Byłoby to oczywiście Rothbardowskie kryterium ujawnionej preferencji. Aby to kryterium miało zastosowanie, należałoby wyeliminować wszystkie istniejące przywileje prawne, z których korzystają banki centralne jako instytucje wdrażające politykę pieniężną. W szczególności należy znieść przepisy dotyczące prawnego środka płatniczego. W związku z tym konieczna jest prawdziwa konkurencja w dostarczaniu środków wymiany.

Oczywiście kryterium to nie mówi nam z góry, jaka byłaby optymalna polityka pieniężna. W tych okolicznościach można jednak wywnioskować, że każdy środek wymiany, który pojawia się jako powszechnie akceptowany na rynku i z definicji staje się pieniądzem, jest z punktu widzenia dostępnych alternatyw tym najlepszym dla jego użytkowników. Podobnie, zmiany, którym podlega wielkość podaży tego wybranego środka wymiany, można interpretować jako pewną formę „optymalnej polityki pieniężnej”.

Przywileje tworzone przez politykę publiczną

Ten sam wniosek nie jest możliwy do utrzymania w obecnym systemie finansowym. Prawdą jest, że pieniądz dekretowy produkowany przez banki centralne i komercyjne jest faktycznie używany przez przytłaczającą większość ludzi. Jednak z tego faktu nie możemy wywnioskować, że jest on tak naprawdę uważany za optymalny spośród dostępnych alternatyw — właśnie dlatego, że jego użycie podparte jest przymusem państwa.

Gdybyśmy mieli znieść przywileje prawne producentów pieniądza dekretowego, a ich produkt pozostałby przez dłuższy czas powszechnie akceptowanym środkiem wymiany, to wówczas moglibyśmy rzeczywiście dojść do wniosku, że polityka pieniężna banku centralnego leżąca u podstaw jego produkcji jest optymalna — oczywiście w ograniczonym sensie opisanym powyżej. Jednak nie jest całkowicie nieprawdopodobne, że polityka pieniężna w ramach takiej zmiany instytucjonalnej byłaby bardzo mało podobna do polityki pieniężnej, którą obserwujemy dzisiaj.

W rzeczywistości zniesienie przepisów o prawnym środku płatniczym oznaczałoby pozbawienie banków centralnych definiującej je cechy, a mianowicie monopolu prawnego na emisję bazy monetarnej prawnego środka płatniczego. W związku z tym dochodzimy do nieco paradoksalnego wniosku, że musimy zlikwidować banki centralne po to, aby zidentyfikować optymalną politykę pieniężną. Innymi słowy, aby dowiedzieć się, jak wyglądałaby optymalna polityka pieniężna, musimy się jej pozbyć.

Źródło ilustracji: Pixabay

Kategorie
Inflacja Pieniądz Polityka pieniężna Szkoła monetarystyczna Teksty Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Schnabl-Stratmann_Polityka-monetarna-w-USA-i-strefie-euro-porównanie.jpg

Polityka pieniężna

Schnabl, Stratmann: Polityka pieniężna w USA i strefie euro – porównanie

Od wybuchu światowego kryzysu finansowego minęło już 10 lat, lecz banki w strefie euro wciąż nie wróciły do formy.

Komentarze

Machaj: Czy Chiny sterują polityką pienieżną?

Mity są nieodłączną częścią ludzkiego świata. Dotyczy to również rzeczywistości gospodarczej. Są wyśmienitym narzędziem zakłamywania rzeczywistości, zrzucania winy na metafizykę, czy też świat, który jest poza zasięgiem działań człowieka. W ostatnim czasie w polskich mediach, które podążają tutaj w ślad za amerykańskimi opowieściami, mogliśmy dostać mnóstwo ciekawych wywodów na temat rosnącej w Polsce oficjalnej inflacji. Nie zamierzam się rozwodzić na temat tego, że oficjalne wskaźniki inflacji są w Polsce zaniżane, o czym doskonale wie każdy, kto kupuje systematycznie żywność. Nie zamierzam dyskutować o tym, że inflacja jest wyższa niż się nam to wmawia, lecz o samych powodach inflacji.

Machaj_Czy „Reguła Taylora” mogła zapobiec bańce mieszkaniowej

Cykle koniunkturalne

Machaj, Woods: Czy „Reguła Taylora” mogła zapobiec bańce mieszkaniowej?

Czy tzw. reguła Taylora może być tak skutecznym narzędziem jak uważa jej autor?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.