Powrót
Filozofia polityki

Fromy: O Magnifica Humanitas, sztucznej inteligencji i państwie 

0
Urlich Fromy
Przeczytanie zajmie 4 min
Fromy_O Magnifica Humanitas, sztucznej inteligencji i państwie
Pobierz w wersji
PDF

Źródło: mises.org 

Tłumaczenie: Jakub Juszczak 

 

Pod wieloma względami, encyklika Magnifica Humanitas papieża Leona XIV jest tekstem niezwykłym. Dostrzega ona niebezpieczeństwa związane z koncentracją technologiczną oraz zagrożenie, jakie wielkie prywatne platformy stanowią dla godności ludzkiej. Przestrzega przed „kontrolą społeczną, którą umożliwia masowe gromadzenie danych i stosowanie systemów algorytmicznych”, a także mówi o „architekturze widoczności”. Ma jednak pewną słabość: nie ośmiela się wskazać państw jako potencjalnych twórców tych struktur nadzoru. 

Jest to o tyle zaskakujące, biorąc pod uwagę, że historia wielokrotnie pokazuje nam, iż to właśnie państwo jest największym przeciwnikiem wolności jednostki. Rynek ma oczywiście swoje wady, ale posiada pewną niezastąpioną zaletę, jaką jest rozproszenie władzy. Państwo natomiast zawsze ją koncentruje. A koncentracja władzy jest z natury największym zagrożeniem dla wolności jednostki. 

Czego więc dotyczy ta encyklika? Niestety, poza ignorowaniem zagrożeń ze strony państwa, wzywa ona władze publiczne do wprowadzania regulacji i ustalania zasad. Popada w pułapkę przekonania, że sfera polityczna jest odporna na wady nękające jednostki działające na rynku: omylność, słabość, podatność na przekupstwo. Zupełnie jakby prawodawca nagle stał się wolny od własnej ludzkiej kondycji. 

Prawdziwa pokora, do której wzywa sama encyklika, polegałaby na zaakceptowaniu faktu, że ludzie są tylko ludźmi, a ich zalety i wady są rozłożone między wszystkimi bez wyjątku. A ta pokora prowadzi do niepodważalnego wniosku logicznego: jeśli regulator jest również omylny i podatny na korupcję, to scentralizowana regulacja jest z natury niebezpieczna. Przenosi ona jedynie problem koncentracji władzy, a raczej go pogłębia, ponieważ sprawia, że koncentracja ta staje się legalna i trwała, poparta pełną siłą przymusu państwa. 

Prawdziwą odpowiedzią na koncentrację technologiczną nie jest państwo, lecz pomocniczość. Sama encyklika przypomina nam o tym, wzywając do humanizacji technologii przez jednostki, społeczności i organy pośredniczące. Jest to kwestia kluczowa i zasadnicza, być może jedyna możliwa odpowiedź na problemy poruszone w encyklice. To przypomnienie zasady pomocniczości może być najważniejszym fragmentem tekstu. 

Kwestia ta zostaje podkreślona w samej encyklice: 

Skoro każda kobieta i każdy mężczyzna są powołani, by stawać się podmiotami własnego życia i uczestniczyć w budowaniu społeczeństwa, to również organizacja życia społecznego winna szanować i wspierać tę odpowiedzialność. Nauka społeczna Kościoła nazywa „pomocniczością” zasadę, zgodnie z którą to, co mogą uczynić osoby, rodziny, wspólnoty lokalne i ciała pośrednie, nie powinno być przejmowane przez instancje wyższe. Instytucje wyższego szczebla winny uznawać, chronić i wspierać wolność oraz kreatywność niższych szczebli, koordynując ich wkład tak, aby mógł on skutecznie służyć dobru wspólnemu (§ 68). 

W doktrynie katolickiej zasada pomocniczości jest przede wszystkim zasadą rozpraszania władzy, ograniczania autorytetu oraz zdrowego sceptycyzmu wobec tej koncentracji. W odniesieniu do technologii oznacza to świat, w którym tysiące podmiotów  zarówno dużych, jak i małych  opracowuje, wykorzystuje i kształtuje sztuczną inteligencję, a żaden z nich nie ma monopolu na podejmowanie decyzji dotyczących jej zastosowania. 

W ten sposób, gdy wszyscy działają na równych zasadach, dobre uczynki triumfują nad złymi. Katolik kształtuje świat w sposób znacznie trwalszy poprzez sprawiedliwe, cnotliwe i wolne działanie niż jakakolwiek osoba u władzy poprzez działania przymusowe i oderwane od rzeczywistości. Jedyną prawdziwą ochroną przed ludzką omylnością nie jest wyniesienie jednego człowieka ponad innych, lecz zapewnienie, że nikt nie może narzucić swojej omylności wszystkim. 

W tym miejscu szkoła austriacka oferuje perspektywę, która doskonale uzupełnia tę wizję pomocniczości. Rozumiejąc, w jaki sposób na rynku powstają monopole, „austriacy” natychmiast identyfikują przyczynę problemu, którą encyklika myli z jego rozwiązaniem: czyli państwo. 

W rzeczywistości, rynek jest już regulowany, a normy prawne zostały już wprowadzone. Mechanizmy monetarne banków centralnych już teraz zapewniają, że kapitał i władza są mechanicznie skupiane w rękach dużych przedsiębiorstw, a także zapobiegają pojawianiu się konkurentów, którzy są jedynymi naturalnymi siłami zdolnymi do podważenia tych monopoli. 

Stawiając jednostkę w centrum gospodarki i społeczeństwa, „austriacy” rozumieją również, że naturalnego rozwiązania dla tych skupisk władzy nie należy szukać z góry, lecz z dołu  tam, gdzie żyją ludzie, rodziny i społeczności — dokładnie tam, gdzie katolicka zasada pomocniczości już teraz nakłada główną odpowiedzialność. 

Encyklika ma rację w wielu kwestiach, ale pomija istotne zagrożenie, myląc je z możliwym rozwiązaniem. Subsydiarność jest jedyną spójną odpowiedzią na ryzyko koncentracji władzy. I właśnie dlatego lekturę Magnifica Humanitas należy uzupełnić zdrową dawką sceptycyzmu wobec wszystkich tych, którzy pod pozorem ochrony dobra wspólnego w rzeczywistości dążą do samodzielnego definiowania go. 

Prawdziwą alternatywą dla „władzy skoncentrowanej w rękach nielicznych”, którzy ustalają „zasady widoczności”, nie jest większa interwencja państwa, lecz to, że nikt – absolutnie nikt, w tym ustawodawcy – nie powinien nigdy ustanawiać zasad dla wszystkich innych. 

Źródło ilustracji: pixabay

Kategorie
Filozofia polityki Interwencjonizm


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Megger_Hayek i papieże

Społeczeństwo

Megger: Hayek i papieże – kto od kogo „ściągał”? 

W rocznicę publikacji encykliki Rerum Novarum dr Megger o zależnościach między liberalizmem a katolicką nauką społeczną.

Polumbo_Papież-nie-mógł-pomylić-się-bardziej-co-do-własności-prywatnej.png

Wzrost gospodarczy

Polumbo: Papież nie mógł pomylić się bardziej co do własności prywatnej

Papież potępił wolny rynek jako „dogmat wiary neoliberalnej”

Jacobsen_Rynki, godność i odpowiedzialność moralna Dilexi Te1

Filozofia polityki

Jacobsen: Rynki, godność i odpowiedzialność moralna — odpowiedź ekonomisty na adhortację Dilexi Te papieża Leona XIV 

Na przestrzeni dziesięcioleci wolność gospodarcza w krajach rozwijających się miała tendencję wzrostową, a co ważne, wzrost wolności gospodarczej szedł w parze z podwyższeniem standardu życia.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.