Wspieraj Instytut Misesa w 2025 roku!
19 2130 0004 2001 0253 7975 0001
Powrót
Historia myśli ekonomicznej

Salerno: Młody Rothbard, niespokojny adept neoklasyków

0
Joseph Salerno
Przeczytanie zajmie 8 min
Salerno_Młody-Rothbard-niespokojny-adept-neoklasyków
Pobierz w wersji
PDF

Źródło: mises.org

Tłumaczenie: Jakub Juszczak

Chciałbym, w ramach wieczornego wykładu, rozpocząć  Rothbard Graduate Seminar od odniesienia się do zgubnego i głęboko zakorzenionego mitu na temat Murraya Rothbarda i jego Ekonomii wolnego rynku, a mianowicie twierdzenia, jakoby Rothbard podczas pisania swojego traktatu posiadał powierzchowną wiedzę na temat ekonomii głównego nurtu. Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości, Rothbard głęboko zaangażował się w teorię ekonomiczną głównego nurtu w treści całego traktu. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt tego, że kiedy Rothbard pisał swoją książek był dobrze wykształconym ekonomistą neoklasycznym, który był w pełni zaznajomiony z metodami badawczymi oraz różnymi nurtami tej doktryny, które składały się na wyłaniającą się wówczas „syntezę neoklasyczną”. Ta synteza idei Alfreda Marshalla, Leona Walrasa i Johna Maynarda Keynesa zdominowała ekonomię akademicką w USA do połowy lat pięćdziesiątych XX wieku. Wiodącymi architektami tego podejścia byli John Hicks, Franco Modigliani, Alvin Hansen, a zwłaszcza Paul Samuelson.

Rothbard wstąpił na Uniwersytet Columbia w 1942 roku, w wieku szesnastu lat. W wieku dziewiętnastu ukończył z wyróżnieniem studia licencjackie z ekonomii i matematyki, a wkrótce potem zapisał się na studia doktoranckie z ekonomii. W latach czterdziestych Uniwersytet Columbia był wiodącą instytucją akademicką w Stanach Zjednoczonych oraz mieścił jeden z trzech najlepszych wydziałów ekonomii w kraju. Konkurował z University of Chicago i Harvard University, nadając więcej tytułów doktorskich, niż każda z tych wspomnianych instytucji. Wśród wybitnych wykładowców znaleźli się Arthur F. Burns, czołowy instytucjonalista i autorytet w dziedzinie cykli koniunkturalnych; John Maurice Clark, czołowy zwolennik Marshalla i pionier ekonomii keynesowskiej; Harold Hotelling, znany statystyk matematyczny; Joseph Dorfman, instytucjonalista i wpływowy historyk amerykańskiej myśli ekonomicznej; oraz George Stigler, twórca chicagowskiej teorii cen.

Rothbard brał udział w zajęciach ze wszystkimi tymi wybitnymi ekonomistami, ale szczególny wpływ wywarli na niego instytucjonaliści Burns i Dorfman, a Rothbard oraz obaj wspomniani profesorowie darzyli się wzajemnym podziwem. Burns przewidywał, że Rothbard zajmie „znaczące miejsce w świecie”. Rothbard wspominał, że w swoich wykładach Burns „był błyskotliwym teoretykiem”, a jego „krytyka ortodoksyjnej teorii (...) była doskonała”. Rothbard wysoko cenił Dorfmana jako historyka myśli ekonomicznej, pisząc, że „jego znajomość źródeł literaturowych jest niezrównana”. Uznał Dorfmana za jednego ze swoich „mentorów”, umieszczając go wraz z Ludwigiem von Misesem w dedykacji swojego dwutomowego traktatu o historii myśli ekonomicznej. Dorfman z kolei docenił umiejętności Rothbarda i zgodził się przewodniczyć jego komisji doktorskiej. Kiedy rozprawa została ukończona, Dorfman lobbował na rzecz opublikowania jej przez Columbia University Press.

Oprócz studiowania podejścia instytucjonalnego pod kierunkiem ówczesnych mistrzów tegoż nurtu oraz uczenia się chicagowskiej teorii cen od jej czołowych przedstawicieli, Rothbard spędził cały rok na seminarium dla wyróżniających się studentów, czytając rozdział po rozdziale Zasady ekonomiki Marshalla, będące wówczas biblią ekonomii neoklasycznej. Jednakże Rothbard nie tylko przyswoił sobie różne teoretyczne podejścia i doktryny na uniwersytecie Columbii; zanurzył się również w badaniu sprzecznych metod ekonomicznych, a mianowicie instytucjonalizmu i pozytywizmu.

W XX wieku większość ekonomistów, począwszy od brytyjskich ekonomistów klasycznych, wykorzystywała do opracowywania teorii ekonomicznych metodę dedukcyjną, śledząc logiczne implikacje kilku ogólnych założeń dotyczących ludzkich zachowań i technicznych warunków realizacji produkcji. To metodologiczne podejście osiągnęło punkt kulminacyjny na początku lat trzydziestych XX wieku w monografii Lionela Robbinsa, Essay on the Nature and Significance of Economic Science. Jednak od początku lat 1900. metoda dedukcyjna została odrzucona przez wielu ekonomistów z uniwersytetu Columbii na rzecz empirycznej metody rodem z myśli Rogera Bacona, której orędownikami byli instytucjonaliści. Zgodnie z tą metodą teorie ekonomiczne można było odkryć jedynie poprzez żmudne oraz obfite gromadzenie i zestawianie faktów. Jednak w latach 40. zarówno metoda dedukcyjna, jak i instytucjonalistyczna zostały szybko zmiecione z powierzchni ziemi przez nadciągającą falę pozytywizmu. Pozytywiści twierdzili, że teoria ekonomiczna jest rozwijana poprzez tworzenie wstępnych hipotez na podstawie wstęp nych założeń dotyczących natury ludzkiej, a następnie testowanie tych hipotez w oparciu o to, jak dobrze przewidują one historyczne lub przyszłe wzorce faktów gospodarczych. Oba podejścia, pozytywistyczne i instytucjonalistyczne, opowiadają się zatem za analizą empiryczną, ale tylko pozytywizm pozwala na zbiór twierdzeń ekonomicznych, które poprzedzają badania epizodów historycznych.

To właśnie w tym okresie metodologicznego fermentu Rothbard uczęszczał na kurs filozofii ekonomii prowadzony przez Ernesta Nagela, jednego z czołowych przedstawicieli pozytywizmu logicznego. Krytyka instytucjonalizmu przedstawiona przez Nagela wywarła duże wrażenie na Rothbardzie, który sporządzał z jego wykładów obfite notatki. Komentując, że Nagel przedstawił „najbardziej przekonujące argumenty za neoklasyczną teorią ekonomiczną”, Rothbard wysłał swoje notatki z wykładów do Arthura Burnsa. Burns był pod wrażeniem notatek Rothbarda i wysłał je do Miltona Friedmana, swojego byłego studenta, a następnie kolegi Burnsa z National Bureau of Economic Research. Friedman pisał wówczas swój słynny artykuł na temat metodologii ekonomii pozytywnej. Friedman napisał na górze pierwszej strony notatek Rothbarda: "Arthur: wielkie dzięki. Uznałem to za interesujące i oczywiście się zgodziłem".

Chociaż Rothbard był przychylny pozytywistycznej krytyce instytucjonalizmu Nagela, to z miejsca odrzucił statystyczne podstawy metody pozytywistycznej. W szczególności, zapisał się na kurs statystyki matematycznej dla absolwentów oferowany przez Hotellinga, ale szybko się rozczarował, gdy po kilku wykładach zdał sobie sprawę, że wnioskowanie statystyczne opiera się na tym, co nazwał „bezpodstawnym założeniem” wynikającym z przyjęcia rozkładu normalnego jako punktu odniesienia.

Na tym etapie swojej intelektualnej ewolucji Rothbard wspominał, że posiadał jedynie „instynktowne uczucie lub wgląd (...), że coś jest nie tak” zarówno z instytucjonalizmem, jak i pozytywizmem. Pozytywiści mieli rację krytykując instytucjonalistów za ich próby odkrywania teorii poprzez gromadzenie i przesiewanie wielu zbiorów danych. Jednocześnie instytucjonaliści mieli całkowitą rację, atakując pozytywistów za stosowanie fałszywych założeń. Dodanie przez nich bardziej realistycznych założeń uzupełniających ich teorie zasłoniło poprzednie rozważania, ale nie zmieniło zasadniczo teoretycznego gmachu zbudowanego na fałszywych przesłankach. Elitarne wykształcenie Rothbarda na Columbii pozostawiło w nim zatem niewyraźne poczucie, że coś jest nie tak z obydwoma podejściami do uprawiania ekonomii. Później stwierdził, że „miał tendencję do zgadzania się z instytucjonalistyczną krytyką keynesistów i matematyków, ale także z krytyką instytucjonalistów przez tych ostatnich”.

Niestety, Rothbard nie rozumiał wówczas w pełni możliwej alternatywy dla instytucjonalizmu i pozytywizmu, którą stanowiła metoda dedukcyjna, będącatradycyjnym podejściem w ekonomii od momentu jej powstania jako nauki w XVIII wieku. Co więcej, nie wiedział, że Ludwig von Mises dokonał ostatnio znaczących ulepszeń w tej metodzie. Metoda prakseologiczna logicznie wyprowadzała twierdzenia tylko z założeń, które były oczywiście prawdziwe. Oznaczało to, że ani założenia, ani twierdzenia nie wymagały empirycznej weryfikacji. Jak wspomina Rothbard, „Nagel oczywiście nie wiedział o prakseologii w tamtym czasie i ja niestety też o niej nie słyszałem”.

Wracając do doktryny ekonomicznej, Rothbard został gruntownie przeszkolony w zakresie ekonomii keynesowskiej na Columbii, gdzie wydział obejmował zarówno keynesistów w starym stylu według linii Alvina Hansena-Seymoura Harrisa, jak i to, co Rothbard nazwał „młodszymi matematycznymi keynesistami”, takimi jak Albert G. Hart. Ponadto Burns, którego Rothbard okrzyknął „genialnym teoretykiem”, w swoich kursach zajmował się ekonomią keynesowską. Burns krytykował keynesowską makroekonomię za niekonsekwentne opieranie się na mikroekonomicznej, cząstkowej teorii równowagi Marshalla. W niepublikowanym artykule napisanym w 1947 r. dla gazety „Old Right” Franka Chodorova, Rothbard przedstawił pełny model keynesowski, a następnie opracował krytykę Marshalla zgodnie z ideami sugerowanymi przez Burnsa.

Do momentu ukończenia studiów na Columbii, Rothbard zdążył więc stać się dobrze wyedukowanym, choć nieco niespokojnym, ekonomistą neoklasycznym. Był on dobrze zorientowany we wszystkich elementach współczesnej teorii i metody ekonomicznej, które wkrótce połączą się w tak zwaną „syntezę neoklasyczną” Samuelsona. To teoretyczne podejście zdominowało ekonomię od połowy lat pięćdziesiątych XX wieku, aż do jej upadku podczas stagflacji w połowie lat siedemdziesiątych.

Po zdaniu egzaminów w 1948 r. Rothbard rozpoczął pracę nad rozprawą doktorską. Ukończona w 1951 r. i zatytułowana „The Panic of 1819: Reactions and Policies” (Panika z 1819 r.: reakcje i polityka), była dokładnym badaniem współczesnych opinii na temat przyczyn i środków zaradczych na panikę rynkową. Chociaż Rothbard zebrał mnóstwo faktów w celu napisania swojej rozprawy, powstrzymał się od jakichkolwiek badań teoretycznych. Nie próbował empirycznie przetestować teorii zgodnie z pozytywistycznymi założeniami, ani nie starał się odkryć nowej teorii z masy faktów, tak jak nauczali instytucjonaliści. Burns, członek komitetu Rothbarda, był niezadowolony z pracy doktorskiej, a jego mentor Dorfman ustąpił swojemu potężniejszemu koledze. Stopień doktora Rothbarda został ostatecznie przyznany w 1956 roku, po tym jak Burns odszedł z Columbii na stanowisko w administracji Eisenhowera.

Chociaż Rothbard pobierał nauki od wybitnych ekonomistów na Columbii, to, jak sam przyznał, „nigdy nie był w stanie znaleźć sobie komfortowego miejsca w ramach teorii ekonomii”. Rothbard wykonał jednak ogromny intelektualny skok naprzód, gdy za pośrednictwem FEE odkrył myśl Ludwiga von Misesa i przeczytał jego niedawno opublikowane opus magnum, Ludzkie działanie. Rothbard zaczął regularnie uczęszczać na cotygodniowe seminaria Misesa na NYU. Jeszcze przed zakończeniem lektury traktatu Misesa, Rothbard nawrócił się na ekonomię austriacką i przyjął jego prakseologiczne podejście do celów opracowywania teorii ekonomii, które rewitalizowało metodę dedukcyjną, opierając ją na fundamentalnym fakcie ludzkiego działania. Mniej więcej w tym samym czasie Rothbard zdał sobie sprawę, że stanowisko ograniczonego rządu w ramach leseferyzmu było „logicznie nie do utrzymania”. Stało się to wówczas gdy nie był w stanie odpowiedzieć na zarzut podniesiony przez lewicowo-liberalnych przyjaciół, wedle którego jeśli ludzie mogliby wspólnie zdecydować, że rząd powinien zapewnić policję, sądy i obronę wojskową, to dlaczego nie mogliby zdecydować, że rząd powinien również fundować huty stali lub tamy. To objawienie Rothbarda doprowadziło go do przyjęcia pozycji skrajnego anarchokapitalisty.

Gdy weźmiemy pod uwagę jego wykształcenie w dziedzinie ekonomii, absurdalny mit, jakoby Rothbard zignorował teorię ekonomiczną głównego nurtu podczas konstruowania swojego systemu teoretycznego, zostaje obalony. Rzeczywiście, przejście Rothbarda na metodologię prakseologiczną nie byłoby tak szybkie i zupełne, gdyby nie przeszedł on tak intensywnego i wysokiego poziomu szkolenia w zakresie ówczesnych metod i teorii ekonomicznych. Z drugiej strony, pomimo swojej intelektualnej błyskotliwości i niezależnego uznania, że wiele podstawowych doktryn ortodoksyjnej ekonomii tamtych czasów było głęboko błędnych, Rothbard nigdy nie stałby się ekonomistą, jakiego znamy, gdyby nie spotkanie z Misesem i Ludzkim działaniem.

Źródło ilustracji: mises.org

Kategorie
Historia myśli ekonomicznej Historia szkoły austriackiej Szkoła austriacka Teksty Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Boettke-Coyne_Rothbard-a-socjalizm-–-zapomniany-wkład-badawczy_male.jpg

Teoria ekonomii

Boettke, Coyne: Rothbard a socjalizm – zapomniany wkład badawczy

Zagadka, z którą muszą zmierzyć się ekonomiści pokroju Rothbarda, brzmi: jak socjalizm mógł przetrwać w praktyce tak długo w obliczu wszystkich słabości tego systemu, jakie zostały przez nich obnażone w teorii. Na szczęście, Rothbard zajmował się także realnym wymiarem socjalizmu. W swoich pracach uzasadniał, dlaczego gospodarka socjalistyczna jest niemożliwa już w teorii i pokazywał, jak socjalizm radził sobie w zderzeniu z rzeczywistością. W Ekonomii wolnego rynku Rothbard przekazuje czytelnikowi nie tylko wiedzę o podstawowych prawach ekonomii oraz ekonomii politycznej, lecz daje też solidną podstawę do analizy systemu socjalistycznego w ZSRS, która była o wiele lepsza od tej dominującej wówczas na polu sowietologii i analizy porównawczej systemów gospodarczych.

ewr01.png

Dydaktyka ekonomii

Machaj: Ekonomia krok po kroku – wstęp do „Ekonomii wolnego rynku” Murraya Rothbarda

Murray Rothbard pozostaje najlepszym w historii nauczycielem ekonomii: przekazuje wiedzę ekonomiczną w sposób klarowny, uporządkowany i przede wszystkim pozbawiony nadmiernie skomplikowanych pojęć.

Boettke-Coyne_Rothbard-a-socjalizm-–-zapomniany-wkład-badawczy_male.jpg

Teoria ekonomii

Machaj: Murray Rothbard, najważniejszy austriacki ekonomista?

Murray Rothbard pozostaje jednym z ważniejszych ekonomistów w historii myśli. Niestety w jego sławie często większą rolę odgrywają poglądy ideologiczne lub historyczne (jak przystało na człowieka renesansu, zajmował się wszystkim, włącznie z pisaniem przedstawień teatralnych, recenzowaniem jazzu oraz filmów rozrywkowych). Ze względu na kontrowersyjność jego poglądów i niefortunność niektórych sformułowań zapomina się nieraz o jego wartości jako teoretyka ekonomicznego. Dla szkoły austriackiej pozostaje jej jednym z dwóch najważniejszych przedstawicieli w całej historii, a z perspektywy instytucjonalnej kontynuacji nawet najważniejszym.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.