Zadbaj o swoje bezpieczeństwo podatkowe
KRS: 0000174572
Powrót
Polityka współczesna

Pisarski: Wolność po 551 dniach 

0
Mikołaj Pisarski
Przeczytanie zajmie 6 min
Pisarski_Wolność po 551 dniach
Pobierz w wersji
PDF

8 lutego, na poboczu drogi gdzieś w Wenezueli, zatrzymuje się czarny, rządowy samochód terenowy. Na jego boku widać napis patrullaje estratégico — oznaczenie używane na pojazdach formacji bezpieczeństwa, które w praktyce stało się symbolem ciągłej obecności lojalnego socjalistycznemu reżimowi aparatu przemocy w życiu obywateli. 

Z pojazdu wysiada uzbrojony funkcjonariusz i otwiera tylne drzwi. Na zewnątrz wyprowadzane są trzy kobiety: Catalina Ramos, Dignora Hernández oraz María Oropeza. Wokół słychać oklaski, okrzyki ulgi, a na twarzach zarówno kobiet, jak i witających je ludzi pojawiają się łzy. 

Dla Marii Oropezy — młodszej ode mnie o dwa lata libertariańskiej prawniczki — to pierwszy dzień na wolności po 551 dniach spędzonych w niewoli w najbardziej brutalnym ośrodku zatrzymań Ameryki Południowej: El Helicoide. 

Jej „zbrodnia”? Wygłoszona publiczna krytyka rządów socjalisty Nicolása Maduro. 

Amerykańska interwencja przynosi skutki 

Uwolnione kobiety należą do kolejnej grupy więźniów politycznych, których wypuszczenie wymusiły na władzach w Caracas organizacje międzynarodowe, a przede wszystkim — stanowcze działania administracji Donalda Trumpa. 

Jak podaje Wenezuelska organizacja walcząca o prawa więźniów Foro Penal w samą niedzielę zwolniono około 30 osób. Od dnia amerykańskiej operacji aresztowania Nicolasa Maduro oraz jego żony organizacja potwierdza uwolnienie 431 osób. To wciąż nie jest nawet połowa z niemal 2000 więźniów politycznych aresztowanych w ostatnich latach przez reżim — głównie za krytykę władzy lub udział w pokojowych protestach. 

O uwolnienie więźniów politycznych w Wenezueli od lat apelowały najróżniejsze organizacje międzynarodowe. Niestety bezskutecznie. Dopiero zdecydowana presja Waszyngtonu doprowadziła do zmiany kalkulacji w Caracas i rozpoczęcia procesu wypuszczania zatrzymanych, który zarówno dla administracji Trumpa, jak i dla wenezuelskiej opozycji pozostaje jednym z głównych priorytetów. 

Niestety, zwolnienie z więzień nie oznacza wcale końca represji. Uwolnieni objęci są ścisłym zakazem kontaktu z mediami, nie mogą opuścić kraju i regularnie muszą stawiać się przed sądem. 

Zachęcamy do lektury innych artykułów Mikołaja Pisarskiego nt. Wenezueli. Oto najświeższy z nich:
Pisarski_Wenezuelczycy o Maduro

Wywiady

Pisarski: Wenezuelczycy o Maduro, interwencji i cenie odzyskiwania wolności. Niewysłuchany głos Wenezuelczyków

Wolnością cieszył się… mniej niż 12 godzin 

Jednym z więźniów wypuszczonych 8 lutego był Juan Pablo Guanipa, bliski współpracownik liderki opozycji i niedawnej noblistki Maríi Coriny Machado. Reżim oskarżał go o „udział w spisku terrorystycznym”; w areszcie spędził ponad osiem miesięcy. 

Jego radość z wolności trwała jednak krócej niż pół doby. Mniej niż 12 godzin po uwolnieniu samochód, którym podróżował Guanipa, został otoczony przez nieoznakowane pojazdy rządowe, a on sam uprowadzony przez uzbrojonych mężczyzn. Przez kilka godzin jego rodzina i współpracownicy nie wiedzieli, gdzie się znajduje ani na jakiej podstawie został ponownie zatrzymany. 

Prokurator generalny Wenezueli Tarek William Saab oświadczył jedynie, że Guanipa „złamał warunki zwolnienia”, natomiast minister spraw wewnętrznych (i jeden z najbrutalniejszych przywódców reżimu) Diosdado Cabello skomentował sprawę lakonicznie: „niektórym politykom wydawało się, że będą mogli robić, co tylko zechcą”. 

Na reakcję ze strony USA nie trzeba było czekać zbyt długo. Rick Scott, republikański senator i były gubernator Florydy natychmiast wydał krótkie oświadczenie skierowane wprost do kierującej reżimem Delcy Rodriguz i Cabello: 

Zaraz po tym, jak wypuściliście Juana Pablo Guanipę, ponownie go aresztowaliście. Nie taka była umowa, rozumiecie? Umowa polega na tym, że wypuszczacie więźniów politycznych i współpracujecie ze Stanami Zjednoczonymi. Prawda? I przestajecie prześladować tych ludzi. W ten sposób współpracuje się ze Stanami Zjednoczonymi. Mamy Was na oku. 

Reżim ugiął się niemal natychmiast. Jak w swoim wpisie na X potwierdza syn Guanipy jego Ojciec został ponownie zwolniony z więzienia i obecnie przebywa w areszcie domowym - jego sytuacja pokazuje jednak jak trudna jest obecnie sytuacja uwalnianych więźniów. 

Libertariański symbol 

Wróćmy do kobiet, które wysiadły z rządowego pojazdu. Najmłodsza z nich, María Oropeza, stała się dla środowisk wolnościowych czymś więcej niż tylko jedną z wielu ofiar rządowych represji. 

Ta młoda prawniczka i libertarianka, pracująca jako koordynatorka kampanii Maríi Coriny Machado, trafiła na pierwsze strony portali 6 sierpnia 2024 roku, kiedy podczas prowadzonego przez nią livestreamu funkcjonariusze sił bezpieczeństwa łomem wyłamali drzwi jej mieszkania i dokonali zatrzymania. 

Przez wiele tygodni jej rodzina i bliscy nie mieli pewności czy Maria w ogóle żyje. Dopiero później rozpoznano ją na jednym z nagrań propagandowych reżimu, mających zastraszyć protestujących Wenezuelczyków - już jako więźniarkę transferowaną do El Helicoide. 

Ulga związana z potwierdzeniem, że Maria żyje mieszała się z przerażeniem. Ponieważ El Helicoide, do którego trafiła, nie jest i nigdy nie miało być zwykłym więzieniem. Ten gigantyczny budynek zaprojektowany oryginalnie jako centrum handlowe został przez socjalistyczny reżim przekształcony w najbrutalniejsze centrum represji w całej Ameryce Południowej. 

Byli więźniowie opisują go wprost jako „katownię”. W zeznaniach pojawiają się relacje o burdzie, systematycznym upokarzaniu, przemocy fizycznej, torturach - w tym stosowaniu elektrowstrząsów oraz duszenia przy użyciu plastikowych worków. 

Od początku uwięzienia Marii o jej uwolnienie apelowały międzynarodowe organizacje libertariańskie, w szczególności Ladies of Liberty Alliance. Protesty w jej sprawie organizowano także w Polsce - m.in. przez środowiska wolnościowe w Warszawie i Krakowie. 

W „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł-opinia ówczesnej prezeski krajowego oddziału Ladies of Liberty, Lizy Przybylskiej, a w Parlamencie Europejskim o uwolnienie Marii apelował eurodeputowany Marcin Sypniewski. 

Dziś wszyscy cieszymy się z jej uwolnienia, ale pamiętać należy, że wyjście z więzienia – podobnie jak w przypadku Guanipy – wciąż nie oznacza odzyskania wolności. 

Amnestia konieczna natychmiast 

Jednym z warunków postawionych przez administrację USA Delcy Rodríguez było zwolnienie wszystkich więźniów politycznych i pełne oczyszczenie ich z zarzutów - zarówno tych przebywających w kraju, jak i zmuszonych do emigracji. Dopiero wtedy można będzie mówić o ich pełnym uwolnieniu. 

5 lutego projekt powszechnej amnestii, przewidujący również zwrot skonfiskowanego majątku, przeszedł pierwsze dwa czytania przed wenezuelskim Zgromadzeniem Narodowym bez głosu sprzeciwu. 

Najważniejsze założenia tej ustawy zakładają amnestię i uwolnienie od zarzutów m. in. o nielegalne działania, opieranie się aresztowaniu, zniszczenie własności, rebelię, zdradę i nielegalne posiadanie broni o ile ich postawienie miało związek z protestami politycznymi — szczególnie wszystkimi po 2007 roku. 

Szczególnie istotne w kontekście zarzutów Marii Oropezy jest także objęcie amnestią osób oskarżonych o zniesławienie i zniewagę, jeśli zarzuty o nie wynikał z krytyki władz publicznych. 

Do dziś nie wyznaczono jednak terminu kolejnego posiedzenia w tej sprawie. W tym czasie setki ludzi pozostają za kratami, a organizacje międzynarodowe alarmują, że przypadek Guanipy - ponowne aresztowania osób uwolnionych w ramach zbiorowych zwolnień - wpisuje się w szerszy wzorzec działań władz w Caracas, dążących do zaciemnienia sytuacji uwalnianych więźniów. 

Co dalej z Wenezuelą? 

Po zatrzymaniu Nicolasa Maduro, wielu krytyków amerykańskiej interwencji wskazywało na niskie pobudki administracji Trumpa oraz brak strukturalnych zmian w Wenezueli. Obecne wydarzenia zadają fałsz obu tym twierdzeniom. 

Uwolnienie wszystkich więźniów politycznych oraz zamknięcie raz na zawsze El Helicoide do którego konsekwentnie dąży amerykańska administracja będzie pierwszym realnym krokiem ku transformacji Wenezueli. Wdzięczność za tę pracę – bez której nie byłoby mowy o uwolnieniu kogokolwiek z więzionych przez reżim w Caracas wyraził już w cytowanym tweecie syn Juana Pablo Guanipy za uwolnienie (podwójne) Ojca dziękując prezydentowi Trumpowi oraz senatorowi Marco Rubio. 

Gotowość do udzielenia więźniom pełnej amnestii sygnalizuje pełne podporządkowanie reżimu sterowanej z Waszyngtonu transformacji. Należy jednak pamiętać, że to dopiero początek długiej drogi, a sama Wenezuela oraz jej obywatele nigdy nie będą wolni i bezpieczni tak długo jak długo u władzy pozostanie chociażby fragment socjalistycznego reżimu. 

Źródło ilustracji: pexels.com

Kategorie
Polityka współczesna Teksty

Czytaj również

Pisarski_Pokojowy Nobel za walkę z socjalizmem

Polityka współczesna

Pisarski: Pokojowy Nobel za walkę z socjalizmem 

Po latach kryzysu, głodu i represji, (...) zobaczyliśmy jedno z najbardziej bezczelnych fałszerstw wyborczych w historii demokracji – a dziś za walkę z konsekwencjami i sprawcami tej polityki Pokojową Nagrodę Nobla otrzymała libertarianka María Corina Machado. 

Szkudlarek_O co chodzi w protestach w Wenezueli i dlaczego powinno nas to obchodzić

Polityka współczesna

Szkudlarek: O co chodzi w protestach w Wenezueli i dlaczego powinno nas to obchodzić?

Gospodarcza zapaść Wenezueli jest najgorszym takim przypadkiem w współczesnej historii półkuli zachodniej, a towarzyszący jej kryzys humanitarny jest największym tego typu wydarzeniem w historii Ameryki Łacińskiej.  

Chavez.jpg

Interwencjonizm

Rallo: Wenezuela - porażka socjalizmu

W 1998 r. Wenezuela była czwartym najbogatszym krajem Ameryki Łacińskiej (pod względem PKB per capita). W 2012 r. spadła na siódme miejsce — pomimo istotnych zasobów ropy i korzystnych warunków, które panowały w całym regionie. Spuścizna tych czternastu lat socjalizmu XXI wieku doprowadziła do skromnego wzrostu przeciętnego realnego dochodu o 0,8 proc. rocznie, cztery razy mniej niż w nieboliwiariańskich krajach, takich jak Chile, Kolumbia, Peru i Urugwaj.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.